28.02.2022 - Dzień 368

Poniedziałek

Mój chłopak został na noc, więc zawiózł mnie do pracy. Bardzo fajnie, jestem mu wdzięczna. Szkoda tylko, że wciąż nie czuje się on w stu procentach dobrze. Jeszcze męczy go katar i trochę kaszel. Chciałabym, żeby czuł się dobrze. 

W pracy było ok. Przyznaję, dzisiaj sporo się obijałam. Ale mogłam sobie na to pozwolić, bo nie miałam dużo do zrobienia. Poza ty bolał mnie brzuch, musiałam wziąć tabletkę. Czułam się tak trochę dziwnie. Nie mogłam się skupić na pracy... i tak jakoś wyszło. 

Śledziłyśmy sytuację na Ukrainie. Co pół godziny słuchałyśmy co nowego mówią w informacjach w radio. 

Na obiad zamówiłyśmy sobie znowu makaron z bistro. 

Chłopak pojechał dziś ze swoim tatą do Radomia po meble do nas do salonu. Udało im się je przywieźć, już nawet zdążyli je wnieść. Wysłał mi zdjęcia i świetnie pasują. Co prawda trochę szkoda, bo chciałam zamiast komody półkę na książki, ale nie będę wybrzydzać. Jest fajnie.  

Po pracy i przyjeździe do mojej miejscowości, poszłam jeszcze na zakupy do biedronki. Kupiłam sobie podpaski, chrupki, oraz ciastka. To były szybkie zakupy, bo nie chciało mi się siedzieć długo w sklepie. 

W domu zjadłam chrupki. Pooglądałam YT. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89